Ewa Morka - BLOG

O autorze ↓

Czterdziestolatki na modowym katafalku

Skończyłam 40 lat i mimo że tak w zasadzie tego nie zauważyłam, szyja nie pomarszczyła mi się znienacka a młodzieńcy nie ustępują mi masowo miejsca w autobusie to jednak ta magiczna cezura zrobiła mi coś w głowie.

Jakoś tak się dzieje, że świadomość wieku sprawia, że nagle czuję, że powinnam jakoś spoważnieć, zamiast karnetu na Openera kupić kupić karnet do filharmonii no i oczywiście poważnie zastanowić się w czym wypada paradować po ulicy a w czym absolutnie nie. Wczorajsza rozmowa z klientka w moim wieku wyraźnie mi pokazała, że nie jestem tej kwestii odosobniona. A jako że źródłem wiedzy o świecie jest oczywiście internet wrzuciłam do wyszukiwarki hasło „moda po 40-stce” i przekonałam się, że… najwyraźniej nie ma takiej kategorii wiekowej. Kobiety mające lat czterdzieści należą nomenklaturowo do „kobiet dojrzałych” i nagle się okazuje, że wszystkie serwisy udzielających porad piszą de facto dla zadbanych siedemdziesięciolatek. Zatem czterdziestolatka poszukująca inspiracji odnośnie nowego, dojrzałego stylu dowiaduje się, że w kwestii fryzury powinna wzorować się na Rachel Welch (rok urodzenia 1940) tudzież Sharon Osbourne (rok urodzenia 1952) a w kwestii ubioru postawić na stroje, które uczynią ją niewidzialną.
Skończyłaś czterdzieści lat? Jako kobieta dojrzała masz zmienić się w miłośniczkę klasyki, sukieneczek w kolanko, kardiganów, garniturowych spodni, beży i granatów, a twoim jedynym szaleństwem niech będzie czerwona bransoletka – ach, co za śmiałe, kontrastowe zestawienie! Zrób sobie klasycznego boba w kolorze ciemnego blond, kup buty na niewysokim słupku i połóż się do modowej trumny! Przesadzam? Bynajmniej! Nieszczęsne czterdziestolatki nie mają gdzie szukać fajnych modowych wzorców. Czerpiąc inspiracje z mediów łatwiej obecnie zostać stylową babcią niż dobrze ubraną matką nastolatka.
Gdybym chciała obalać te wszystkie mity, dyskutować i polemizować nikt by zapewne nie dobrnął do końca tekstu postawmy zatem na opcję słowo pisane versus obrazek.



Po 40-ce nie ma miejsca na modowe eksperymenty, ale można wykorzystać zdobyte przez lata doświadczenia. (źródło: papilot.pl)

Postaw na stonowane kolory, proste, sprawdzone fasony (źródło: papilot.pl)

Wszystkie nienaturalne kolory włosów: mahoń, oberżyna, czerń, rudości, platyna, postarzają.

Sukienka - najlepsza jest prosta, z rękawem do łokcia. Poza małą czarną może być w kolorach: bordo, granat, zgniła zieleń, czekolada albo czerwień. (źródło: kobieta.wp.pl)

Unikaj zbyt dużej ilości biżuterii, zwłaszcza na dłoniach (to one zwykle zdradzają nasz wiek). Jeden pierścionek czy bransoletka wystarczą. (źródło: Rossnet.pl)

Nie igraj z kolorami. Granat, biel, brąz, beże to ulubione kolory pięknych czterdziestoletnich. (źródło: we-dwoje.pl)

Na koniec pragnę poinformować, że ten tekst dedykuję mojej klientce, Pani Agnieszce S. lat 49, która wpadła dziś do butiku w bluzce z nadrukiem, spódnicy przed kolana i zamszowych, fuksjowych sandałach na platformie i wyglądała jak milion dolarów!
Trwa ładowanie komentarzy...